czwartek, 31 maja 2012

Szalowo

Przedstawiam dzisiaj kilka szali jedwabno-filcowych.
Pierwszy... bardzo duży. Czarny jedwab z czarnym filcowym brzegiem.
Całość pokrywają kwiaty z domieszką surowego jedwabiu.




Kolejny... kojarzy mi się z artystycznym szaleństwem;)... Taką miałam chwilowa wariację;)
Dość sporo tam się dzieje. Na tkaninie jedwabnej tańczy wełna (oczywiście australijska), z wełnianymi lokami, jedwabiem surowym, silk lapsem i kawałkami jedwabiu.


Turkusowy... taki morski i wakacyjny. Już kiedyś podobny robiłam.
Tutaj także połyskuje surowy jedwab.


Szal liść. Nic dodać, nic ująć. Brocha kwiatowa w komplecie.


 Ażurowy bąbelkowy... na jedwabiu szaro fioletowym.

Pozdrawiam filcowo:)

środa, 23 maja 2012

Obrazy filcowe

Dawno nie pokazywałam nowych rzeczy... nadrabiam więc zaległości choć w odrobinie.
Tym razem obrazy przestrzenne..
Pierwszy w połączeniu kolorystycznym dla mnie dość obcym - jednak z efektu końcowego jestem nawet zadowolona (co też się rzadko zdarza).
Szerokość: 67 cm
Wysokość: 66 cm
Waga;) : 0,7 kg
Najchętniej zrobiłabym takich jeszcze kilka... w tym dwa do mojego mieszkania.... niestety muszę się trochę pohamować - czasu zabierają sporo o wełnie nie mówiąc;)

Drugi robiłam z myślą o pokoju, gdzie na kanapie jest meksykańska narzuta w kolorowe pasy. Na drugiej ścianie więc zachciało mi się też czegoś pasiastego...
Więc powstał taki przestrzenny filcowy kod kreskowy;)



Szerokość: 128 cm
Wysokość: 69 cm
Waga;) : 1,1 kg

Skoro post dotyczy elementów wystroju wnętrza (a nie jak zwykle dodatków do ubioru) - wrzucam także fotę misy ażurowej.

Tutaj także rzadkość - zwykle bawię się kolorem, ale tym razem miałam ochotę na biel... i tylko biel.
No cóż.. kobieta zmienną jest;)

Pozdrawiam ciepło.

poniedziałek, 21 maja 2012

:)

Dotarła dzisiaj do mnie wyczekiwana przesyłka 
- moja pierwsza wygrana w candy!

Otrzymałam koralikowo-sutaszowe przydasie i dwie pary cydnych kolczyków.
Ale się cieszę!
A żeby było ciekawiej - wylosował mnie kot.
Rozczuliło mnie to totalnie! Sama jestem kociarą,
więc radość moja była ogromna.
Zobaczcie sami: TUTAJ


środa, 16 maja 2012

Już jest! Magia filcowania: torebki!

Och... ale jestem podekscytowana:)
Przyjechały wczoraj z drukarni palety z książkami:)
A książki... świeżutkie... pachnące drukiem.. kolorowe;)

Dla chętnych na zakup z radością oznajmiam,
że już są do kupienia na sklep-galeria.pl
Dla lubiących zabawy i losowania
- przypominam o blogu pracowni i facebooku
- w sumie do wylosowania 10 egzemplarzy.

Tym czasem przedstawiam fragmenty książki i spis treści. Och:)











poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Filcowe CANDY czyli "Magia filcowania: Torebki":)

Z radością ogłaszam info o dwóch zabawach, które współorganizuję:)
a do wylosowania jest w sumie 10 książek "Magia filcowania: Torebki",
które już niebawem ukażą się na naszym rynku wydawniczym.


Pierwsza zabawa dostępna jest na blogu Pracowni Kreatywności.
Druga natomiast na facebookowej stronie książki.

Podekscytowana kolejnym naszym książkowym "dzieckiem" - serdecznie zapraszam:)


środa, 4 kwietnia 2012

Świątecznie i życzeniowo

Nie będę się rozpisywać...
Spokojnych, zdrowych, rodzinnych i radosnych Świąt Kochani:)
Odpoczynku i naładowania akumulatorów.

sobota, 28 stycznia 2012

Torebkowo znów

Oj, dawno nic nowego nie dodawałam... przedstawiam więc kilka torebek. Niektóre nowsze, niektóre ciut starsze, ale wcześniej nie doczekały się zdjęcia. Część z nich to fragment kolejnej części książkowego cyklu "Magii filcowania", którą planujemy wydać wiosną... ale o tym innym razem.

Zaczynam więc od koszyków...
Pierwszy z motywem przestrzennym, wykonany z wełny naturalnej, południowoamerykańskiej, australijskiej oraz zgrzebnej (podobny zrobiłam kiedyś obraz filcowy).


druga wykonana z tych samych wełen, z wykorzystaniem dodatkowo surowego jedwabiu.... tym razem z motywem makowej łąki.


Motywów łąkowych ciąg dalszy;)
Duża torebka na ramię wykonana z wełny australijskiej. Motyw łąki to mieszanka najróżniejszych wełen, loków oraz odrobina surowego jedwabiu i włókien bambusowych.


Podobny motyw na mniejszej formie. Pasek tym razem skórzany.

I inna łączka na małej formie. Pasek także skórzany.

Torebka na ramię, tym razem z mojej ulubionej wełny naturalnej w odcieniach beżu. Bardzo lubię tę wełnę - filcuje się szybko, torebka jest twarda, ale jednocześnie gładka i miła w dotyku.
Łąka tym razem w fioletach. Na motyw łąkowy składają się także różne gatunki wełen, ciut loków, jedwabiu i bambusowe włókna.

I jeszcze raz motyw przestrzenny, tym razem już u mnie spotykana róża, ale w niebieskim wydaniu. I tu także oprócz wełen (głównie południowoamerykańskich) znajdują się także loki wełniane oraz surowy jedwab. Uchwyty metalowe.


Większość torebek dostępna jest na www.sklep-galeria.pl
Pozdrawiam filcowo:)

sobota, 31 grudnia 2011

Noworocznie

Samych pomyślności kochani... aby nadchodzący rok był dla Was wyjątkowy..
Przepełniony miłością.. ciepłem.. pozytywną energią.. kreatywnością i weną:)
I zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia:)
Wszystkiego co dobre.

piątek, 2 grudnia 2011

bez tytułu

Tym razem nie filcowo i rękodzielniczo... a smutno i bardziej prywatnie. Troszkę mi się pokomplikowało ostatnio... już myślałam, że będę szczęśliwie filcować dziecięce zabawki... a tu znowu nic z tego. Tym razem ciąża zagnieździła się nie tam gdzie powinna... i cóż... operacja, pocięty bolący brzuch i kombinowanie: jak tu usiąść, jak wstać? Już siadam, wstaję, nawet chodzę;) W tempie żółwia, ale zawsze... Nabrałam do domu wełnę, żeby chociaż na sucho jakieś drobiazgi filcować, żeby czymś się zająć... ale jakoś nie mam do tego głowy. Ostatnie trzy tygodnie mam jakby wycięte z życiorysu. Nagle zorientowałam się, że już jest grudzień... dziwne. Hmmm... I tak sobie tylko myślę... że.. cóż.. co nas nie zabije, to nas wzmocni, prawda?

piątek, 21 października 2011

Szalowo... filcowo..

Jarmark w Chorzowie bardzo udany... miałam w dodatku przyjemność oglądać swoje prace prezentowane przez roztańczone dziewczynki i dziewczyny... i nie ukrywam, że mnie to rozczulało:)... aż sama byłam zaskoczona swoją reakcją.

Wrzucam też dziś kilka fot kolejnych filcoków...
zacznę od szali jedwabno-filcowych, tradycyjnie już wykonanych z delikatnej i miękkiej w dotyku wełny australijskich merynosów.. oczywiście na tkaninie jedwabnej. Pojawiają się też przy okazji owcze loki oraz surowy jedwab. Wzór już przeze mnie wykonywany... ostatnio na zamówienie filcowałam podobny szal, więc tak siłą rozpędu kilka wariacji na temat...








Powstał też szal w całości filcowy... także z delikatnej i przyjemnej wełny merynosów australijskich... tym razem makowy. Była też czarna czapka z wiszącymi makami, ale powędrowała do nowego właściciela zanim została sfotografowana.


 No i kolejna kwiatowa czapa... tym razem rudo-rdzawa. Oczywiście ufilcowana z tej samej milutkiej wełny.