Szalikowo znów...

...tym razem szaliki, nie szale...bardziej zimowe, otulające, ogrzewające, przytulające... Filcowane z wyjątkowo delikatnej wełny australijskiej, którą wprost uwielbiam. Wyroby z niej wykonane są gładkie i miękkie... a że to wełna - to także bardzo ciepłe.

Czarny szal z delikatnym, linearnym motywem kwiatowym w odcieniach szarości.
Długość: 193 cm
Szerokość: 35 cm




Dwustronny szal w różnych odcieniach brązów, od wanilii przez karmel po czekoladę. Można tworzyć wiele wariacji i sposobów noszenia go - jakby się miało kilka różnych szali - a nie jeden;)
Długość: 198 cm
Szerokość: 35 cm




Komentarze

  1. Czarny przepiękny! I taki subtelny! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. 195cm filcowego szala - napracowałaś się okrutnie! Efekt jest zachwycający. Cudownie było by się owinąć takim szalem.
    Powoli dorastam do uturlania szala.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham granat! Od zawsze chyba ;o)
    Piękne są te delikatne, białe kwiaty szal wyszedł bardzo elegancki.
    Pozostałe też piękne.

    Zapraszam do mojego kącika po odbiór wyróżnienia :o)
    tu ->
    http://bjaga.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne szaliki. Ten na samej górze mój ulubiony :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne... jestem po prostu oczarowana Twoimi filcowymi cudnościami!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie po małą niespodziankę:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz