Torebek łąkowych ciąg dalszy

I znowu torebka... i znowu łąkowa...
nie wiem... jakoś lubię ten motyw..
a filcowanie go sprawia mi frajdę.
Tym razem bawiłam się z inną formą kwiatów - z żorżety jedwabnej.

Wymiarów nie podam, bo została oddana zanim zdążyłam ją wymierzyć.
Będzie można ją licytować w czasie charytatywnego wernisażu,
o którym pisałam wcześniej. Mam nadzieję, że znajdzie nowego właściciela,
tym bardziej, że cel słuszny.

Wykonana została z wełny australijskich merynosów,
jest więc delikatna i miła w dotyku.
Motyw łoki natomiast to różne rodzaje wełen,
wraz z lokami wełnianymi i jedwabiem.
Wykończona jest czerwoną podszewką.







Pozdrowienia długo-weekendowe;)

Komentarze

  1. Piękna!!! sama ostatnio odkrywam łąkowanie w filcowaniu ale do używania czegoś innego niż wełna jeszcze nie doszłam. Mam więc pytanie czy te elementy są po prostu wfilcowane, tzn czy układasz je na samym początku kiedy powstaje wzór? z góry dziękuję za podpowiedź. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazwyczaj tak - rozkładam obrazek na początku, wtedy, kiedy rozkładam wełnę na torebkę i wszystko w całości filcuję... czasami też coś dofilcuję później - i tak było w przypadku tych jedwabno-filcowych kwiatów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za informacje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam,
    bardzo ładna torba. Ja też mam skłonność do "łąki". Ufilcowałam maki na szarym tle - ale to moja pierwsza torba- i miałam problem z filcowaniem paska - nie chciał mi się sfilcować razem z torbą. Gdzie mogłabym poszukać porady? Pozdrawiam serdecznie Gośka

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna torba, mam nadzieję, że na licytacji znajdzie godnego właściciela.
    Tworzysz cudne rzeczy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękna makowa torba, sama zajmuję się raczej tą prostszą odmianą filcu, ale uwielbiam podziwiać rzeczy tworzone z czesanki. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. ш love it!! inside is so beautiful too!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz