...

Smykamy się z Jackiem od ponad pięciu tygodni po wyspach Indonezji.. Liznęliśmy Jawę, trochę spędziliśmy na Bali, zauroczył nas Lombok, odpoczęłam na Gili Air, potem szybciutko przez Sumbawę na Flores (w której zakochał się Jacek), stamtąd wybraliśmy się oglądać warany na Rince i nic nie robić na Saraya.. a teraz znów na Bali cieszymy się ostatnimi dniami i już planujemy, które wyspy odwiedzimy za rok, czy dwa... ;)
Z takich wojaży najbardziej pamiętam ludzi. Oni charakteryzują dane miejsce i powodują, że chce się wracać... że tęskni się za wszech panującym uśmiechem i miłą świadomością, że nie potrzebny jest język, aby móc się komunikować.





























Więcej zdjęć z tej wyprawy - TUTAJ.

Komentarze

  1. Przepięknie,cokolwiek bym nie napisała to i tak brak mi słów na Twoją ,Waszą pasję.A ludzie....cudowni ,inni ,chyba bardziej radośni i piękni.Pozdrawiam serdecznie i życzę z całego serca wielu wypraw i odczuwania Świata:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam odwagę i chęci do takiego smykania się ... i organizację całej wyprawy. Zdjęcia bardzo dobre. Pozdrawiam Jacka i Jackową ... której... mało na zdjęciach:))
    Jola

    OdpowiedzUsuń
  3. fantastyczna podróż! Zdjęcia super!

    OdpowiedzUsuń
  4. fantastyczne wakacje, zdjecia ludzi są świetne, ciekawe i inspirujace :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz